Artykuł Czarnogóra Europa Południowa + Bałkany

Przystanek Budva – atrakcje, plaże, przydatne informacje.

Zanim o Budvie

Ponieważ było to moje pierwsze spotkanie z Czarnogórą zanim przejdę do Budvy muszę powiedzieć parę słów. Potraktujcie to jako prolog. Zaraz po tym jak wylądowaliśmy w Podgoricy zacząłem się zastanawiać czy do Czarnogóry nie trzeba aby mieć wizy. Chciałbym zaznaczyć, że stałem już w kolejce do kontroli paszportowej. Na szczęście wiz nie ma. Pieczątka w paszporcie, przejście przez bramkę i jestem w Czarnogórze. Lotnisko wyglądało całkiem zwyczajnie. Nic specjalnego. Pierwsze co zrobiłem na nowym dla mnie lądzie to wizyta w lotniskowym sklepiku. Papierosy mają tam za 2,10 Euro za paczkę! (i to Pall Malle!). Kupiłem od razu 8 paczek. Poczekałem aż pojawią się moje współtowarzyszki i pognaliśmy z lotniska na dworzec autobusowy. Dosłownie pognaliśmy, bo taksówkarz naoglądał się chyba szybkich i wściekłych. (przy okazji taksówka z lotniska do centrum to koszt 12 Euro). Przejechaliśmy bardzo szybko łamiąc wszystkie możliwe przepisy. Na głównym dworcu autobusowym w Podgoricy cofnęliśmy się w czasie. Nigdy nie żyłem w PRL-u, ale mam wrażenie, że tak właśnie wyglądał. Szary, brudny i brzydki. Do tego, żeby wsiąść do autobusu mimo tego, że mieliśmy bilety kazano nam jeszcze zapłacić po 1 Euro od głowy za perońską kartę. Dzięki niej mogliśmy w ogóle wejść do hali odjazdów. Oczywiście nie udało nam się znaleźć tablicy odjazdów, ale dzięki uprzejmości czarnogórskiej młodzieży udało nam się odnaleźć właściwy autobus. Potem jeszcze kolejne policzone Euro z bagaż i już byliśmy w drodze do Budvy. Szczerze mówiąc byłem lekko przerażony, skoro tak ma wyglądać ten kraj to nie wiem czy chce w nim wypoczywać. Jedyną i główną zaletą było to, że prawie wszędzie można tam palić ;P

Do Budvy zaprowadziła nas górska kręta droga, jadąc którą momentami drżałem z przerażenia. Za to widoki powalające. Szczególnie przy wjeździe do miasta. Na szczęście Budva różniła się znacznie od tego kawałka Czarnogóry który zdążyliśmy poznać. Położona nad samym morzem, mała miejscowość dała nam się poznać jako całkiem ciekawa destynacja wakacyjna. Różni się nieco od chorwackich miejscowości, ale wciąż pozostaje godną polecenia. Nudzić się tam nie sposób, atrakcji dużo i na imprezę można pójść.

Dlaczego warto?

Długo myślałem jak odpowiedzieć na to pytanie. Budva ma naprawdę wiele zalet. Ładna starówka, rozbudowana oferta rozrywek, przepiękne plaże, lecz nie to podobało mi się najbardziej. Piękno Budvy dostrzegłem dopiero wtedy gdy wszedłem do morza i popłynąłem nieco w jego głąb. Odwróciłem się twarzą do plaży i mogłem podziwiać jeden z piękniejszych widoków jakie widziałem w życiu. Nad miastem rozciągają się skaliste góry, a po niektórych z nich przebiegają drogi. Mógłbym w nieskończoność patrzeć na przejeżdżające tamtędy samochody, szczególnie wieczorami. Nawet teraz mam ten obraz przed oczami i dla niego samego wróciłbym do Budvy. Po za tym wypadałoby wrócić by wspiąć się na jedną z tych gór by sprawdzić czy widok z góry jest równie piękny co z dołu.

Atrakcje miasta

  • Zwiedzanie

Nie ma w Budvie tylu zabytków co w Dubrowniku czy Splicie, ale wierzcie mi jest tam parę urokliwych miejsc do zobaczenia. Wystarczy udać się na mały cypelek w zachodniej części miasta. To tam położona jest malownicza starówka pełna niesamowitych zabytków. Zacząć wypadałoby od początku, a zatem od Murów obronnych i Cytadeli. Te pierwsze są jednym z głównych atutów budwiańskiej starówki. Można nimi obejść całe stare miasto i przyjrzeć mu się z góry. Cytadela za to jest jednym z najciekawszych obiektów militarnych w całej Czarnogórze. W jej średniowiecznych murach działa dziś muzeum, a także restauracja.

Wejście do Cytadeli to koszt około 3,5 Euro, a za spacer po Murach obronnych zapłacimy około 2 Euro.

Jak już sobie pooglądamy starówkę z góry to koniecznie wybrać się na spacer jej wąskimi uliczkami. Proponuje wyłączyć nawigację (w Czarnogórze nie ma roamingu z UE, także nie będzie ciężko :P) i po prostu się zgubić, a najważniejsze miejsca znajdą się same. My w ten sposób znaleźliśmy między innymi Katedrę św. Jana, dwie cerkwie: św. Trójcy i św. Savy czy malutki kościółek pod wezwaniem sv. Maria in Punta.

Wychodząc ze starówki jednym z znalezionych przejść trafiliśmy na małą plaże tuż pod murami. Na leżenie plackiem było już za późno, dlatego poszliśmy dalej. Parę metrów za plażą spotkaliśmy się z pewną damą. Otóż na skałach przy samym morzu w tanecznym kroku zastygł pomnik Baletnicy. (pełno tam turystów starających się przybrać pozę tancerki ;P) Podobno pomnik przedstawia dziewczynę, której ukochany zginął na morzu, a ona każdego dnia przychodziła na brzeg by wpatrywać się w morskie fale.

Będąc przy baletnicy, warto rozważyć wspięcie się do położonej w pobliżu drogie E80 (E65). Wychodząc nią z miasta, po około 20 minutach spaceru dotrzecie do twierdzy Morgen. Wzniesiona została w XIX wieku przez Austriaków by bronić miasta od strony morza. Przez lata niestety uległa zniszczeniu, a dzisiaj po jej potężnych murach zostały tylko ruiny. Mimo to przyciąga wielu turystów, którzy odwiedzają ją głównie by podziwiać stamtąd cudowny widok na Budvę.

Koniecznie będąc w Budvie trzeba odwiedzić także wyspę św. Mikołaja. Oglądając widoczki na starym mieście nie sposób jej nie zauważyć. To malutka, ale malownicza wysepka z wielką skałą porośniętą drzewami. Swoją nazwę wzięła od znajdującej się tam małej cerkwi, której patronem jest właśnie św. Mikołaj. To popularne miejsce do plażowania, tamtejsza plaża Hawai daje możliwość wypoczynku podczas którego można podziwiać przepiękny widok na Budvę.

wyspa św. Mikołaja
  • plażowanie

Ponieważ Budva znajduje się w samym centrum Riwiery Budwiańskiej ma do zaoferowania kilka różnych plaż.

Najpopularniejszą, a co za tym idzie najbardziej zatłoczoną jest żwirowo-piaszczysta plaża Slovenska. Położona jest wzdłuż centrum miasta i ciągnie się przez ponad 1,5 km. Przy plaży pełno jest barów, restauracji i wypożyczalni sprzętu wodnego. Na określonych odcinkach wydzielone są strefy z płatnymi leżakami. (wypożyczenie leżaków to koszt około 8 Euro)

Można też plażować przy samej starówce na Old Town Beach. Jest to niewielki kawałek żwirowej plaży na której przeważają płatne leżaki. Przez dogodną lokalizację, ceny są dosyć wygórowane (25 Euro za wypożyczenie).

Old Town Beach

Zaraz za Baletnicą zaledwie 500 metrów od starówki znajdziecie plaże niecodzienną plaże Morgen. Jej niezwykłość polega na tym, że jest ona podzielona na dwie części przez wielką skałę. Dostępna jest tylko w sezonie letnim, a podczas sztormów i burz zostaje zamknięta. Za zestaw dwóch leżaków i parasola przyjdzie nam tam zapłacić około 15 Euro. Można plażować także na własnych ręcznikach.

Są też plaże dla tych którzy nie lubią tłoku. Niestety znajdują się po za miastem. Jedną z nich jest Zatoka Jaz. Jej zaletą jest fakt, że posiada fragmenty zarówno kamieniste jak i piaszczyste. Znajdują się tam także bary i restauracje, a wieczorem można nawet potupać nóżką na organizowanych tam imprezach. Plaża posiada także część dla naturystów. Do Zatoki Jaz dojedziemy taksówką lub autobusem.

Ciekawą alternatywą dla plażowania w Budvie jest również kamienista plaża Hawai położona na wyspie św. Mikołaja. Dotrzeć trzeba tam nie inaczej jak tylko statkiem. (koszt dopłynięcia 3-5€ za bilet w dwie strony)

  • imprezy

Nie ma w całej Czarnogórze drugiego tak imprezowego miejsca (oczywiście w sezonie, po za nim zapewne nie jest już tam wesoło). Budva przyciąga do siebie nie tylko najlepszych bałkańskich DJ, ale i Ci światowej sławy chętnie tam grają. Klubów do wyboru jest parę. Na wzgórzu przy aquaparku mieści się słynny THE HILL, który w 2012 roku został ogłoszony najlepszym klubem na świecie. Bliżej plaży miejsc do imprezowania jest kilka. Jednym z bardziej charakterystycznych jest klub Paris. Co go wyróżnia? Jego goście mają okazję bawić się pod mniejszą repliką wieży Eiffla. Dobrze jest wybrać się na imprezę w budwiańskim stylu na przełomie sierpnia i września. Wtedy odbywa się tam Sea and Dance Festival. Podczas tegorocznej edycji występowały tam takie gwiazdy jak: Ofenbach, Robin Schulz czy David Guetta.

Kiedy jechać?

Wszystko zależy od tego czego oczekujesz. Jeśli marzy Ci się imprezowanie od rana do wieczora, najlepiej wybrać się do Budvy w lipcu lub sierpniu. Wtedy trafisz na najlepsze muzyczne wydarzenia, a wszystkie kluby na pewno będą otwarte. Jeśli zależy Ci tylko na plażowaniu i pogodzie, to możesz śmiało jechać do Budvy w dowolnym momencie podczas sezonu. Słoneczko świeci tam praktycznie zawsze.

Gdzie spać?

Z Budvą jest tak jak z każdym kurortem. Jak zaczniesz szukać noclegu wcześniej to będzie taniej i więcej do wyboru. Tamtejsza baza noclegowa jest bardzo różnorodna. Znajdziecie tam drogie, ekskluzywne hotele, nieco tańsze apartamenty, a nawet hostele. Cenowo nie ma jeszcze tragedii. My spaliśmy w całkiem przyzwoitym pensjonacie Villa D&B Budva. Położony około 300 metrów od plaży. Posiadał wszystkie niezbędne udogodnienia: klimatyzację, lodówkę, kuchenkę, sprawne WiFi. Czego chcieć więcej.

Widok z apartamentu w którym mieszkaliśmy

Odwiedzający polecają także obiekty takie jak:

Freedom Hostel Budva,

Apartment and Studio Giljaca,

R-Club Old Town Apartments 

A jeśli tak jak my, sami chcecie znaleźć sobie miejsce do spania, wystarczy kliknąć tutaj 😉

Jak dojechać?

  • samolot

Niestety do samej Budvy nie latają samoloty. Za to w jej pobliżu znajdują się dwa ważne lotniska. Pierwszym jest oddalony o 20 km port lotniczy Tivat. Z Polski bez przesiadek się tam nie dostaniemy, no chyba, że charterem. Drugim lotniskiem jest to w Podgoricy które od Budvy dzieli zaledwie 65 km. Tu dolecimy bezpośrednio z Wrocławia, Katowic, Warszawy, a także z Berlina SXF.

  • samochód

Przez Budve przebiega główna droga czarnogórskiego wybrzeża – M2, będąca częścią trasy europejskiej E65. Budvę łączy ze stolicą kraju Podgoricą droga M2.3 biegnąca przez Cetynię.

0 komentarzy dotyczących “Przystanek Budva – atrakcje, plaże, przydatne informacje.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: