Jak ugryźć Chorwację? – czyli rozkładamy wyjazd na urlop na czynniki pierwsze. Część 4 – wybór regionu. Dalmacja Środkowa.

 

Sprawdzając na mapie Chorwacji gdzie właściwie leży ta Dalmacja Środkowa od razu w oczy rzuca nam się Split. Myślimy sobie wtedy nie znając jeszcze regionu: “Tam to tylko ten Split, jakieś plaże i nic więcej” Nie moglibyśmy już chyba bardziej się mylić. Dalmacja Środkowa to kraina wspaniałych miasteczek, w których zabytków jest tyle, że nie da się spamiętać, dobrze że jest lista UNESCO. (Trogir, Split) To miejsce gdzie matka natura wyraża siebie wyjątkowo pięknie.(błękitna jaskinia w pobliżu wyspy Vis)  Takie w którym plaż, cudownych, rajskich plaż znaleźć można całe mnóstwo. (plaża w Bol, wyspa Brac). Wakacje tam zawsze będą niesamowitym przeżyciem i nieważne czy jedziemy zaznajomić się ze starówką Splitu czy wypocząć na jednej z plaż riwiery Makarskiej.

bol-838285_640
Plaża Zlatni Rat
Źródło: Pixabay, Autor zdjęcia: herbalife

Plażowanie.

Naszym absolutnym faworytem, a także miejscem które ostatecznie przekonało do tego, że do Chorwacji na wakacje po prostu trzeba jechać jest plaża Zlatni Rat. Przepiękny cypelek w miejscowości Bol (wyspa Brac ), który z pewnością widzieliście w niejednym katalogu. Ta żwirowa plaża, która powstała na skutek zderzenia dwóch prądów morskich jest jedną z niewielu plaż położonych prostopadle do morza. Skoro już o cyplach mowa, to warto także wspomnieć o żwirowej plaży Punta Rata w miejscowości Brela. To plaża która swoim pięknem urzekła wielu, cudownie położona wśród rosnących wokoło sosen. Rozpisywały się o niej największe światowe media. m.in Forbes, który w 2004 roku umieścił ją na liście 10 najpiękniejszych plaż na świecie. Urzekła nas także plaża Velika w Omis. To kilometr piaszczystej plaży położony w samym centrum miasteczka, dzięki czemu sklepy, restauracje, bary i wszystkie inne potrzebne miejsca są w zasięgu ręki. Możecie tam oddać się także wszystkim plażowym rozrywkom. Zagracie w siatkówkę, piłkę nożną, a możecie też spróbować Windsurfingu. Po za tym plaża położona jest przy samym ujściu rzeki Cetina co wygląda niesamowicie. Jest też w Chorwacji miejsce, którego nikt z was wy się nie spodziewał, i właśnie w Dalmacji Środkowej! Dokładniej mówiąc, na wyspie Ciovo w miejscowości Okrug Gornji. To tam położona jest Copacabana. Dobrze przeczytaliście, plaża Copacabana w Okrug Gornji nie jest może idealną kopią tej z Rio de Janeiro, ale wiele jej nie brakuje! Jest duża, ciągnie się przez 700 metrów, a od oryginału dzieli ją w zasadzie tylko fakt, że jest żwirowa, a nie piaszczysta. Mogą tam wypoczywać wszyscy. Rodzice bez obaw mogą zabrać na Copacabane swoje pociechy. Amatorzy sportów wodnych też się nie wynudzą. Można jeździć tam na nartach wodnych, czy windusufingować (chyba nie ma takiego słowa? ;P). Będziecie tam też gdzie zjeść. Restauracje, kawiarnie i inne bary licznie występują w pobliżu plaży. Ważnym miejscem dla fanów plażowania jest również riwiera Makarska. Oprócz samej Makarskiej w której miejsca do plażowania jest dużo, zapoznajcie się koniecznie z plażami w okolicznych miejscowościach. Najbardziej znana jest plaża w Tucepi, miejscowości która położona jest tuż za Makarska. Plaża tu jest kamienista, niezbyt szeroka za to długa na 3km. Rosnące przy niej drzewa pomogą wam w razie potrzeby, schronić się przed palącym słońcem. Na swoją plaże zaprasza też miasteczko Baska Voda, które znajduje się w pobliżu Breli. Tamtejsza plaża Nikolina, wyróżnia się czystością za co została odznaczona Błękitną flagą. Podczas kąpieli przy tej plaży będziecie mogli podziwiać wspaniały widok na pobliskie pasmo górskie Biokovo. Jeśli wśród tłumów nie czujecie się dobrze to riwiera Makarska i na to jest przygotowana. Sprawdźcie plaże w Krvavica lub w Bratus. To małe miejscowości sąsiadujące ze sobą w pobliżu Baska Voda. Ich żwirowe plaże pozwolą wam na nadmorski wypoczynek w nieco spokojniejszej odsłonie. Nie są opanowane przez tłumy, a standardem nie odbiegają od największych plaż riwiery. Proponujemy zajrzeć też na plaże wyspy Hvar, które w większości są żwirowe lub kamieniste, choć i piaszczysta się czasem trafi. Sprawdźcie koniecznie plaże Mekicevica, umiejscowioną niedaleko miasta Hvar która skradła nasze serca. To jedno z miejsc do odkrycia do którego dostaniecie się od strony morza lub pieszo. Gdy dotrzecie na miejsce ukarze wam się biały kamienny brzeg który łączy się z lazurem morze dając oczom widok niemal jak z raju. Miasto Hvar cieszy się także sąsiedztwem wielu innych plaż.

plaża Brela
Brela
Autor zdjęcia: Luss at Polish Wikipedia
Źródło: Wikipedia

Atrakcje.

Może i powinniśmy zacząć od Splitu, bo to niezwykłe miasto, zabytków tam pełno i w dodatku wszyscy je znają. Jesteśmy jednak z natury nieco przekorni, dlatego Split zostawimy na koniec (niech będzie, że najlepsze na końcu ;P), a zaczniemy od Szybenika. Przeczesaliśmy milion przewodników, portali i blogów o Chorwacji nie uzyskując jasnej odpowiedzi czy Szybenik podciągnąć pod Dalmację północną czy środkową. Zdaliśmy się na Wikipedię która twierdzi, że jednak środkowa, dlatego Szybenik nie pojawił się w poprzednim wpisie z cyklu. Pokazuje się teraz i przedstawia dumnie jako najstarsze miasto założone nie przez Greków czy Rzymian, a przez samych Chorwatów. Jego największą atrakcją jest wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO, katedra św. Jakuba. Budowano ją aż przez 124 lata i to z samego kamienia, dlatego myślimy, że warto jej się przyjrzeć. Sprawdźcie też dwie twierdze – św. Mikołaja i Michała lub pospacerujcie klimatycznymi uliczkami oddając się całkowicie magii miasta.

architecture-3382703_640
Katedra św. Jakuba, Szybenik
Źródło: Pixabay
Autor zdjęcia: Huche

Kawałek dalej na wschód od Szybenika przy wyspie Ciovo położona jest kolejna z chorwackich perełek – miasto Trogir. Jego średniowieczną starówkę zwarta na wyspie dostrzegło UNESCO i ją także wpisało na swoją listę. Na starym mieście w Trogirze zobaczyć powinniście w zasadzie wszystko, a już na pewno: Katedrę św Wawrzyńca która zbudowano na ruinach kościoła zniszczonego w XII wieku, Pałac Ćipiko który nazwę nosi od nazwiska zamożnej rodziny dla której w XV wieku wzniesiono budynek czy Pałac Stafileo i jego bogato rzeźbione motywami roślinnymi gotyckie okna. Spokojnie, starówka do dużych nie należy, dacię radę. Wysiłek i błądzenie uliczkami wynagrodzi wam z pewnością błogi spacer bulwarem wzdłuż którego rosną przepiękne palmy.

city-3223241_640
Trogir
Źródło: Pixabay
Autor zdjęcia: neufal54

Oddalmy się teraz od stałego lądu. Zatrzymajmy się dopiero na na wyspie Vis. Spośród wszystkich zamieszkałych wysp w Dalmacji, ta oddalona jest od najbardziej od stałego lądu. Główną osadą na wyspie jest miasto o jakże oryginalnej nazwie – Vis. W mieście Vis położonym przy dużej zatoce znajdziecie parę miejsc do odwiedzenia m.in. Pozostałości antycznej Issy, Franciszkański klasztor z XVI wieku czy fortece i umocnienia z różnych epok. Na zachodzie wyspy w miasteczku Komiza słynącym z długoletniej tradycji rybołówstwa zajrzyjcie do Muzeum Rybackiego. Wybierzcie się do kościoła Marii Panny Pirackiej, którego nietypowość z pewnością wam nie umknie. Zbudowano go “w poprzek” co oznacza, że budynek jest dłuższy niż szerszy. Będąc w Komizie waszym absolutnym obowiązkiem jest wybranie się na oddalą o zaledwie 5 km wysepkę Bisevo. Tam w te pędy udajcie się do niebieskiej jaskini Modra Spilja, bo nie będziecie żałować. Widok absolutnie oszałamiający.

675px-Bisevo-in-001
Błękitna Jaskinia
By japus – Own work, CC BY 2.5, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1939719

Wróćmy jednak na stały ląd. Czeka tam na nas miasteczko Omis (wspominaliśmy już o jego plaży). To właśnie tam okaże się, że wybraliście się i w góry i nad morze. Wszystko dzięki masywowi górskiemu Mosar u stóp którego położone jest miasteczko. Główna ulica w Omis tętni życiem od rana do wieczora, a nawet w nocy. Znajdują się tam liczne sklepiki, knajpki, straganiki z lokalnymi owocami i warzywiami wokół których roją się liczni turyści. Podobnie jest na starówce. Tamtejsze knajpki po zachodzie słońca ukazują swoją dyskotekową duszę, będzie zatem gdzie potańczyć. W Omisiu zasmakujcie przy okazji w regionalnych naleweczkach.

Omis_01
Omis widziane z góry
By Tafra.stipe – Own work, Public Domain, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=8959050

Nieuchronnie zbliżamy się do Splitu, jesteśmy coraz bliżej. Zanim znajdziemy się w jego granicach zatrzymajmy się na chwilę w oddalonym o 8 km Solinie. Ot, zwykłe miasteczko. Czy niby miałoby się wyróżnić? A no tym, że zostało wzniesione w miejscu innego miasta. I to nie byle jakiego. W miejscu dzisiejszej Soliny tętniło niegdyś życiem starożytne miasto Salona. Niestety, jak łatwo się domyślić nie zostało z niego wiele. W swoim najlepszym okresie było domem dla 60 tysięcy osób, dziś możecie spacerować po jego ruinach. Wśród ruin odnajdziecie pozostałości po amfiteatrze, bazylice oraz Manastirine, który jest jednym z największych wczesnochrześcijańskich cmentarzy na świecie.

solin
Ruiny amfiteatru, Solin
CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=1405639

Dotarliśmy. Split wita nas z otwartymi ramionami zapraszając do odkrycia tych wszystkich miejsc o których od dawna nam opowiadano. Nie zapominajmy jednak o tym, że jesteśmy teraz gośćmi w mieście cesarza Dioklecjana. Niektórzy będąc w jego pałacu nawet tego nie zauważają. Miał bowiem cesarz rozmach, zbudowano mu pałac tak wielki, że dziś jest on w zasadzie znaczną częścią starówki Splitu. O jego dawnym ogromie świadczy fakt, że dziś w jego miejscu stoi aż 220 budynków, które zamieszkuje około 3 tys ludzi! Po za tym do dnia dzisiejszego nie zachowało się zbyt wiele z jego dawnej postaci, dlatego wielu odwiedzających myśli sobie, że to zwyczajna miejska starówka. Na szczęście niektóre z oryginalnych części pałacu wciąż są na swoim miejscu, czego przykładem jest m.in. Brama Złota. Dawniej pałac przecinały dwie prostopadłe ulice na końcach których znajdowały się bramy: Złota, Srebrna, Brązowa i Żelazna. Swoje nazwy brały od materiałów z których je wykonano lub którymi były ozdobione. W świetnym stanie zachował się  pałacowy dziedziniec – perystyl, przy którym podziwiać można piękne granitowe kolumny połączone łukami. Obecnie perystyl pełni funkcje sceny na której latem odbywają się koncerty. Przy samym placu zainteresuje was zapewne stojący tam kościół. To w zasadzie Katedra św. Duje. Jest ona efektem przebudowy stojącego tam wcześniej mauzoleum cesarza Dioklecjana, który nie daje o sobie zapomnieć. Wewnątrz świątyni zachowały się kolumny z medalionami przedstawiającymi cesarza oraz jego rodzinę. Z zewnątrz uwagę przykuwa romańska dzwonnica, którą budowano bardzo, ale to bardzo długo ( XIII -XVII w). Mimo ogromu czasu budowniczowie niestety się nie spisali. Pod koniec XVIII wieku dzwonnica zaczęła się przechylać rozebrano ją całkowicie i w 1908 roku zbudowano od nowa. Szczyt dzwonnicy możecie jak najbardziej zdobyć co szczerze polecamy ze względu na niezapomniany widok na pałac cesarski i okolice. A na przeciw dzwonnicy z perystylu odchodzi bardzo wąska uliczka. Wbijcie się w nią, a dojedziecie do Świątyni Jupitera – dawnej rzymskiej kaplicy, którą jednak w VII wieku przekształcono na chrześcijańskie baptysterium. Warte obejrzenia są tam sarkofagi zasłużonych biskupów (niektóre nawet z VII wieku) czy figura Jana Chrzciciela. Potem najzwyczajniej w świecie trochę się po starówce pokręćcie. Wybierajcie uliczki, które waszym zdaniem są najciekawsze i odkrywajcie. W Splicie jest też całe mnóstwo muzeów i galerii sztuki, a po tym całym zwiedzaniu wybierzcie się na promenadę Obala Hrvatskog narodnog, którą także nazywa się Riva. 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s